niedziela, 5 maja 2013

Do góry nogami

Majówka się skończyła, nie było mnie tu rok, wszystko, a może prawie wszystko się zmieniło. Czy na lepsze tego nie wiem. Znów sobie zadaję pytanie, czy ten ktoś to jest osoba, którą pokocham, z którą będę dłużej, albo tak długo jak on się tego po mnie spodziewa. Nie wiem. Chciałabym to wiedzieć. W głowie raczej mam emocjonalną pustkę, niż coś co przypomina miłość. Byłam w Zakopcu. Krupówki pełne ludzi łażących w tą i z powrotem bez celu, przez psią aurę. Ciągły deszcz uniemożliwiał nawet konkretne wyjście w góry. Wielu ludzi było zdegustowanych stratą pieniędzy, i ilością knajpek i kiczowatych straganików miejscowych, którzy jak się wydaje tylko z tego żyją. Straganiki nie mają nic wspólnego z tradycja gór. Nic. Wiszą na nich pluszowe baranki, proce z Chin i całkiem ładne delfinki wyprodukowane w Tajwanie na potrzeby oceanarium w Gdyni. Dzieciaki wrzeszczą że chcą jedno a potem drugie. Nie chcą do wody, a potem nie chcą z wody. Wrzeszczą, że są zmęczone, a potem wrzeszczą że może jeszcze pograłby w bilarda. Tak właściwie chcą same nie wiadomo czego. Może i ja nie wiem czego chcę podobnie tak jak te dzieci. Czy było fajnie, z pewnością. Odpoczęłam od natłoku obowiązków. Fajnie spędziłam czas z dwoma przyjaciółmi, tylko że z jednym pozostaję w związku. Chciałabym powiedzieć mu że go kocham, a nie tylko odpowiadać ja Ciebie też. Wszystko stanęło trochę do góry nogami. Nie chciałam żeby tak było. A może ja po prostu nie potrafię kochać, lub docenić co daje mi ten człowiek, choć bardzo bym chciała. Może to wszystko wygląda tak dlatego, że zawsze byłam sama i jestem skrajną egoistką. Zawsze poszukiwałam miłości. A gdy ona mnie znalazła nie potrafię tego docenić. Miałam się trochę pouczyć nic z tego nie wyszło. W sumie też miałam trochę popracować nad pracą magisterską i też lenistwo przeważyło. On przeczytał to co napisałam. Może to dobrze. Nie wiem tylko co mam Mu powiedzieć, że to co napisałam jest kłamstwem. Nie. Nie powiem tak bo mam mętlik w głowie. Sama nie wiem czego chcę.

1 komentarz: